gagabulka blog

Twój nowy blog

***

3 komentarzy

GaBi (23:39)
ej…
GaBi (23:39)
zróbmy coś, żeby było lepiej
= *PauLinKa ]:->*= (23:40)
co np.?
GaBi (23:40)
nie wiem…
= *PauLinKa ]:->*= (23:40)
bardzo chętnie, tylko powiedz co.
GaBi (23:40)
cokolwiek
= *PauLinKa ]:->*= (23:40)
możemy poleciec do nieba
= *PauLinKa ]:->*= (23:40)
i zrzucić dużo gwiazd
= *PauLinKa ]:->*= (23:41)
wtedy ludziom się marzenia pospełniają
GaBi (23:41)
heh…

więc chodźmy….

Where’d you go?
I miss you so,
Seems like it’s been forever,
That you’ve been gone…

~*~

Gdzie się podziałeś?
Tak za tobą tęsknię,
Wydaje się jakby to była wieczność,
Od kiedy cię nie ma…

samotna.jpg
*Śliczne…

***

7 komentarzy

- Dlaczego mi to robisz?
- Bo lubię patrzeć jak płaczesz

rozyczka.jpg

nawiasem mówiąc – 4 lata

Jak wielu ludzi zastanawia się nad tym, co robi w danej chwili? Jak wielu myśli, co będzie potem? Mała garstka… I ja to wreszcie zrozumiałam.

Kilka dni temu, którejś niedzieli dotarło do mnie, że wszystko co robimy wpływa na to, co będzie później. Bo gdybym tamtej niedzieli zrobiła krok w przeciwnym kierunku nic by się nie stało. Właśnie tamten dzień jakoś otworzył mi oczy. I gdyby nie stało się to, co najwyraźniej stać się musiało, nie doszłabym do tego wniosku. Człowiek uczy się na błędach. A co by było gdyby tak ich zacząć unikać? Nie da się… Bo nie potrafimy przewidzieć konsekwencji większości naszych czynów. Możemy się jedynie domyślać.
W każdym razie każdy mały gest, każde słowo, spojrzenie, ma jakieś swoje następstwa. Pomyśl, może gdybyś poszedł tamtędy spotkałbyś kogoś, kogo nie widziałeś od lat. A może to dobrze, że wybrałeś inną drogę? Może miałbyś wypadek albo coś by Ci się stało? Gdybyś spojrzał na kogoś innego, może to on zostałby Twoim przyjacielem.
A tego, nie da się już cofnąć. Życie to nie bajka pełna czarów, dobrych wróżek, złotych rybek, życzeń, księżniczek uwięzionych w wieżach. Nie zawsze kończy się „…i żyli długo i szczęśliwie.” Życie to wyzwanie. Damy radę? Jeśli wybierzemy właściwą drogę, to dotrzemy do celu. Ale co zrobić, kiedy nasza orientacja życiowa zawiedzie i pójdziemy nie tędy? Przecież nie da się zawrócić… Tak wiele spraw zależy od tego co robimy w tym momencie… Cała moja przyszłość może się zmienić przez to, że siedzę tu i piszę tą notkę. Cała wasza, że ją czytacie. Ale czy to, co robimy właśnie teraz wyjdzie nam na dobre? Kto wie…

N i k t . . .

Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny… A jednak, nie widzę powodu dla którego dodaję tę notkę. Tak jakoś wyszło… Ale nie jest to jedyna rzecz, która stała się bez przyczyny. Ten, kto powinien, wie o co chodzi. Ostatnio wiele się zmieniło. Skończyła się najbardziej lubiana przez uczniów część roku. Wróciliśmy tam, gdzie nasze miejsce… Nie wiem, czy to inni się tak zmienili, czy po prostu mój sposób patrzenia na nich. Wszystko się zmienia. Gdyby tak nie było, życie stałoby się nudne. A zmiany dzielą się na gorsze i lepsze. A jeżeli zastanawiasz się „dlaczego?”, to odpowiedź jest jedna – bo tak…

Pierwszy miesiąc mamy za sobą… To smutne kiedy się myśli o szkole kiedy się nie powinno. Kiedy ma się inne plany i zajęcia. Wcale nie tęsknię za tym, co spotka mnie juz za miesiąc. To nie moja wina, że mi tego nie brakuje… Ale takie gadanie o szkole w trakcie wakacji jest bez sensu, dlatego wystarczy…

Co ja plote? Już są! Z tym, że jakoś to do mnie nie dociera, ale już powoli zaczynam sie dostosowywać. Jedną tego oznaką jest to, że się obudziłam jakieś pół godzinki temu. No ale skoro już mamy końcówkę czerwca to trzebaby sobie jakoś nastepne dwa miesiące zorganizować, no nie? Planów żadnych, ewentualnie wyjazd tam gdzie zawsze :D i jakieś jednodniowe wyjazdy nad jeziorko. Może jeszcze Gdynia, rodzinke też trzeba czasem odwiedzić ;). Ale to się okaże w trakcie ;]A tak poza wakacjami to chyba nic innego się nie dzieje. Wywalczyłam ten cały czerwony pasek i to co mi za niego obiecano :)A teraz już loozik. Całymi dniami siedze na dworze, w domu (swoim lub nie swoim) i jakoś staram się nie myśleć, że od września rozpocznie się najstraszniejszy rok w gim. Trzecia klasa :/ Za co? No a teraz pragnę przypomnieć, że mimo wszystko mamy wakacje i macie je wszyscy świetnie spędzić bez względu na to, co się stanie pierwszego dnia miesiąca na „w”… Na koniec pozdrawiam moją kochaną klasę, za którą już tęsknię (ej ej, ale tylko za niektórymi, nie bierzcie sobie wszyscy tego do serca) i dziękuję im za ten niemalże cudowny rok ;), przy okazji pozdrowię moją byłą klasę, swojego czasu 6a no i 6b, też byli fajni, a co? No i absolutnie wszystkich z którymi będę jakoś spędzać te wakacje. Trzymajcie się.

I zakończę tą notkę charakterystycznym cytatem niejakiej E.K.: „BESKITSU” ;)
Buziaki :*

Skoro już się zmobilizowałam do zmiany buttona na ambitnego avatara i się zalogowałam to i od razu notkę skrobnę, a co ;)? Wszystko po staremu. Jedna mała różnica. Jest coraz cieplej, z kalendarza sypią się kolejne kartki. Minęło sporo czasu od kiedy przestałam odliczać dni do wakacji. Pamiętam ostatnią liczbę… 144 dni, na tym skończyłam odliczanie. A teraz? 11! Nawet nie wiem, kiedy to uciekło. No więc koniec się zbliża, trzeba poprawić kilka ocenek. A jutro będzie ciężki dzień… Mykam powtórzyć historię, chemię i inne dziwne przedmioty ;) Pozdrawiam. :*

Myślę, że rozpocznę tę notkę formułką, która przeze mnie zwana jest formułką podstawową, a więc:
„Nie pisałam. Sorry. Poprawię się… może.” Powód? Spójrz na tytuł notki, mówi wszystko, a nawet więcej niż chciałam powiedzieć.
Niedawno narysowałam sobie szablon. Tak, narysowałam. Ołówkiem na kartce. Wrzuciłam w skaner, dodałam napis i jakąś fotkę i jest ok ;) Z resztą sami go kiedyś zobaczycie. Mi się osobiście podoba, tylko nie ma komu kodu napisać. Powód? Wiesz dobrze… To może ja jednak wezmę się do roboty i napiszę ten kod… Tak więc kończę moją notkę w bardzo leniwym nastroju i liczę na Wasze nieco bardziej ambitne komentarze (tak wiem, najpierw wymagaj od siebie, później od innych, no ale…).

No i niby długi weekend a co najmniej ze trzy razy za krótki… Za dużo możliwości, za dużo pomysłów, tylko czasu za mało. Jak sięgnę pamięcią zawsze brakowało mi czasu. Nudzę się, ale nie dlatego, że nie mam co robić. Pomysłów mam wiele, ale albo brakuje mi czasu, albo nie wiem który z nich wybrać. Albo po prostu boję się konsekwencji.
Ostatnie dni spędziłam tam, gdzie spędzam każdą dłuższą chwilę wolną od szkoły. Jeżeli ktoś się jeszcze nie domyślił to polecam zajrzeć do archiwum sprzed roku, z wakacji, ferii zimowych. Postaram się ująć to wszystko w jednym krótkim zdaniu: Było zajebiście, jak zwykle :D Mam nadzieję, że wrócę tam jeszcze w tym miesiącu. No to pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, którzy spędzili ze mną najwięcej czasu i udało im się pozostać przy zdrowych zmysłach :D Buziaki 4 Sushno :* A ja mykam ;)


  • RSS